Tu jesteś: Strona główna > Aktualności > Aktualność

Amica, Apator, Orphee

06.08.2014

Amica, Apator i Orphée w Rosji

Maciej Rudke na łamach dzienników „Rzeczpospolita” oraz „Parkiet” podjął temat ewentualnych rosyjskich sankcji ekonomicznych nałożonych na Unię Europejską i ich możliwym wpływem na spółki notowane na Giełdzie Papierów Wartościowych. Moskiewskie sankcje mogą być odwetem za analogiczny ruch Unii Europejskiej wobec Rosji.

Polskie spółki, eksportujące produkty do Rosji, już od kilku miesięcy odczuwają  boleśnie skutki silnego osłabienia rubla. Teraz pojawia się widmo możliwej „wojny gospodarczej” Putina.

Dziennikarz wymienia w artykule Amikę. Polski producent AGD w 2013 roku uzyskał 25% przychodów grupy z rynku rosyjskiego, a zysk operacyjny z tegoż rynku stanowił aż 29%. Warto jednak zauważyć, że pomimo narastającego konfliktu na Ukrainie, sprzedaż na rynku rosyjskim w pierwszym kwartale 2014 roku wzrosła. Ze wstępnych deklaracji Zarządu wynika, że w drugim kwartale wzrosty te zostaną utrzymane. Nie oznacza to, że zarząd spółki z Wronek bagatelizuje problemy na rynku wschodnim. Amica uważnie śledzi rozwój sytuacji i dokłada starań, aby możliwie najszerzej dywersyfikować geograficznie sprzedaż swoich produktów. Obecnie chodzi głównie o Francję i Wielką Brytanię. Trwają również intensywne prace nad mocniejszym wejściem na bardziej „egzotyczne” rynki, jak Hiszpania, Turcja czy Izrael.

W gronie firm w niewielkim stopniu zagrożonych ewentualnymi rosyjskimi sankcjami wymieniony został toruński Apator. Producent aparatury pomiarowej osiąga jedynie około 5% przychodów z rynku rosyjskiego. Ze wstępnych deklaracji zarządu wynika, że spółce udaje się utrzymywać  przychody z rynku rosyjskiego na ubiegłorocznym poziomie.

Wymieniona została również Orphée, spółka zależna PZ Cormay, która posiada zarejestrowaną w Rosji spółkę Kormiej Rusłand (działalność stricte handlowa w branży diagnostyki laboratoryjnej). W 2013 r. eksport do Rosji przyniósł 7,15 mln CHF, co stanowi 15 proc. łącznej sprzedaży grupy Orphée. Przedstawiciele firmy zapewniali niedawno, że nie odczuwa ona trudności związanych z napiętą sytuacją polityczną na Wschodzie.

Dziennikarz zwraca uwagę, że represje ekonomiczne to „broń obosieczna”. Rosja już w chwili obecnej znajduje się na granicy recesji, a sankcje unijne mogą przysporzyć jej 23 mld USD strat (4,7% PKB) tylko w tym roku. Również kontrsankcje rosyjskie nie mogą być bezkarnie wprowadzane. Już obecnie rząd Putina boryka się z wysoką inflacją. Może się okazać, że nowi producenci, wykorzystując sytuację, będą sprzedawać swoje produkty po wyższych cenach, nakręcając spiralę inflacji i powodując pogorszenie nastrojów społecznych.

 

Więcej:

Gazeta Giełdy „Parkiet” z dn. 2.08.2014, str. 10

„Rzeczpospolita” z dn. 6.08.2014, str. B4

Wróć

Nasi klienci