Kredyt Inkaso: Będą
dalsze inwestycje w portfele hipoteczne

Na koniec 2015 roku portfel wszystkich
wierzytelności Kredyt Inkaso ma być wart około miliarda złotych, wtym 120
mln zł ma zostać kupione na własny rachunek. Niższa marża wPolsce będzie wspomagana
bardziej dochodową obecnie działalnością wRumunii, Bułgarii
orazRosji – zapowiada w rozmowie z agencją informacyjną „Newseria” Paweł
Szewczyk, prezes Kredyt Inkaso.

Przewidywaliśmy, że prędzej czy później
banki zdecydują się na sprzedaż wierzytelności hipotecznych, więc
przygotowywaliśmy się do tego, a teraz inwestujemy
– mówi Paweł Szewczyk.
Wychodzimy zzałożenia, że jako firma, która zarządza kompleksowo
wierzytelnościami wszelkiego rodzaju, powinniśmy reagować na to, jaka jest
podaż. Dzisiaj mamy zaoferowane do sprzedaży wierzytelności hipoteczne.
Zakładamy, że wkolejnych latach także będziemy kupować tego rodzaju
portfele. Nasze własne inwestycje wtym roku będą na poziomie około 120
mln zł. Pozwoli nam to globalnie zbudować portfel owartości wyższej niż
miliard zł.

W pierwszej połowie 2014 r. Kredyt Inkaso zrobiło już pilotaż na
mniejszym portfelu. Dał on pozytywne rezultaty, spółka zdecydowała się więc
kupić większy portfel od Banku BGŻ (123 mln zł) i ma apetyt na więcej.

To niejest jednak tak, że obecnie
koncentrujemy się tylko na wierzytelnościach hipotecznych, bo absolutnie
niechcemy porzucać inwestycji wniezabezpieczone portfele detaliczne
czy korporacyjne
– tłumaczy prezes Szewczyk. –Sięgamy po prostu
po nowy produkt. Znaszego punktu widzenia inwestowanie wtego
rodzaju aktywa jest bardzo ciekawe.

Na początku2013 roku Kredyt Inkaso kupił
pierwszą wierzytelność zagraniczną wRumunii. W tym samym mniej więcej
czasie spółka rozpoczęła działalność wBułgarii. Zaległe płatności
konsumenckie wobu tych krajach wyceniane są łącznie na około 3,3 mld zł.
Spółka kupuje także wierzytelności wRosji.

Niezbudowaliśmy tam jednak dużego
portfela, który ważyłby na wynikach grupy, wzwiązku zczym spadek
wartości rubla niemiał wpływu na naszą kondycję
– przekonuje prezes
Szewczyk w rozmowie z agencją „Newseria”. – Natomiast perspektywy tego
rynku są zachęcające. Ze względu na sytuację gospodarczą rosyjskie banki są
gotowe do sprzedaży wierzytelności we wczesnym okresie przeterminowania, czyli
są to portfele, które wczęści generują od razu, od dnia nabycia,
określony poziom przepływu, czego niemożna powiedzieć opolskich. Po
drugie – nadają się one do windykacji polubownej. Po trzecie – sytuacja banków
rosyjskich, które zostały odcięte od finansowania zEuropy, powoduje, że
stały się one bardziej otwarte na sprzedaż wierzytelności. Można więc oczekiwać
tu osiągnięcia wyższych rentowności od tych, które uzyskujemy wPolsce. Na
pierwszych, niedużych portfelach, które likwidujemy wRosji, osiągamy
wskaźniki minimalne, ale są one dwukrotnie wyższe niż wnaszym kraju.

Kredyt Inkaso wykorzystuje szansę na zarobek za
granicą, gdzie uzyskiwane rentowności działalności są wyższe niż w Polsce,
gdzie rynek jest już dojrzały.